W Kłobucku panuje ogromne poruszenie. Szok i niezrozumienie – to emocje, które dominują wśród mieszkańców miasta po tragedii, która dotknęła jednego z ich najbardziej szanowanych obywateli – ks. Grzegorza Dymka. Proboszcz Matki Boskiej Fatimskiej był osobą niezwykle zaangażowaną w budowę i rozwój lokalnej parafii przez ponad dwie dekady, a teraz jego życie brutalnie przerwało morderstwo.
Policja otrzymała informację o zdarzeniu w czwartek wieczorem, około godziny 19. Awantura miała miejsce na terenie parafii przy ulicy Jana Kochanowskiego. Po przybyciu na miejsce zgłoszenia, funkcjonariusze natrafili na dramatyczną scenę – ciało 58-letniego duchownego. Pierwsze ustalenia śledczych sugerują, że ks. Grzegorz Dymek padł ofiarą uduszenia.
Sprawca zbrodni został złapany niemal natychmiast po incydencie. Policjanci dostrzegli uciekającego mężczyznę i podjęli za nim pościg. Jak informuje Polsat News, był on dawniej funkcjonariuszem policji. Śledczy potwierdzili jedynie, że to 52-letni mieszkaniec Kłobucka. Po zatrzymaniu, mężczyzna został przesłuchany w piątek.